Magda Staszewska w finale programu TV Mam Talent pokazała się z jak najlepszej strony. Niestety realizator programu przeszkadzał w oglądaniu układu Magdy, w półfinale za całą pewnością pomagał, teraz przeszkadzał poprzez specyficzne prowadzenie kamer. Wszystko wskazuje na to, że twórcy programu Mam Talent nieco eksperymentowali z realizacją, chcąc prawdopodobnie wychwycić zależność pomiędzy sposobem pokazania uczestnika programu a liczbą SMSów! Cóż, faworytką realizatorów była Klaudia Kulawik a nie Magda Staszewska. Najważniejsze, że Magda się nie poddała i ma dużą szansę na kontynuowania swojej kariery zawodniczej w gimnastyce artystycznej na bardzo wysokim poziomie. Program telewizyjny powinien jej pomóc w pozyskaniu sponsorów oraz generalnie gimnastyka artystyczna będzie lepiej postrzegana przez media. Może wreszcie któraś z telewizji zauważy tę dyscyplinę sportową, która jest jeszcze bardziej widowiskowa niż taniec towarzyski czy jazda figurowa na lodzie!
W przyszłym roku możemy się spodziewać prawdziwego ”wysypu” kandydatek do programu rekrutujących się z dziewczyn uprawiających gimnastykę artystyczną. Znając życie, do dalszych etapów przejdzie albo niewiele potrafiące 6-7 letnie dziecko powiązane z kimś z ekipy telewizyjnej realizujacej program albo dziewczyna która pokaże naprawdę coś wyjątkowego, stojącego jeszcze na wyższym poziomie niż to co pokazała Magda Staszewska. Miejmy nadzieję, że zalew kandydatek ze swoimi układami z zawodów gimnastyki artystycznej nie spowoduje znużenia w komisji sędziowskiej
Gratulujemy jeszcze raqz gorąco Magdzie Staszewskiej oraz stacji TVN za całkiem przyzwoity program w którym można było zobaczyć wiele prawdziwych talentów. Oby te talenty nie zmarnowały się w naszej ciężkiej rzeczywistości.